<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088</id><updated>2011-07-08T09:29:11.244+02:00</updated><title type='text'>Mały człowiek w wielkim mieście...</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>23</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-2743636805757898924</id><published>2010-08-15T22:25:00.002+02:00</published><updated>2010-08-15T22:31:12.794+02:00</updated><title type='text'>Garstka nowości</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/TGhNsQJh4aI/AAAAAAAAAtA/2_Pyo4jCQ5I/s1600/111.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 105px; height: 105px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/TGhNsQJh4aI/AAAAAAAAAtA/2_Pyo4jCQ5I/s320/111.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5505735967104950690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tak, żyję i mam się dobrze. Tylko na siedzenie i pisanie kolejnych notek coś nie mam natchnienia. A natchnienie być musi, nawet jak piszę o ‘bułkach z serem’.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wakacje praktycznie już się kończą, przynajmniej w moim przypadku. Wszystkiego, co sobie zaplanowałam niestety nie dałam rady zrobić. To chyba dlatego, że na listę wakacyjną wpisałam tyle rzeczy, ile normalnie robiłabym przez rok. W każdym razie, dumna jestem z tego, co udało mi się zrobić, lista wakacyjna zostanie listą… niewakacyjną i dalej wykreślać z niej będę kolejne rzeczy.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ale generalnie niewiele się działo od ostatniego wpisu…&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wypoczęłam, wiele rzeczy w domu porobiłam, specjalnie nie wyjeżdżałam nigdzie. Udało mi się jednak załatwić sobie kilkudniowy wypad do Krakowa. Tu pozdrowienia i wielkie podziękowania dla Skały i anb’a za przenocowanie mnie. Gdyby nie Wy: a) spałabym pod mostem, b)nie przyjechałabym w ogóle, co zupełnie mi się nie uśmiechało. Wypad wspominam bardzo dobrze z kilku powodów i naprawdę cieszę się ogromnie, że plany wypaliły.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;Powrót do domu nastąpił szybko i tylko miałam nadzieję, że czas popłynie szybciej i już niedługo znowu będę mogła ruszyć się z domu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;I stało się tak jak chciałam. Czas popłynął szybko i już niedługo pojawiła się kolejna okazja do wyjazdu. Pielgrzymka. XIX dominikańska pielgrzymka na Jasną Górę. Tu to dopiero mogłabym pisać! Pierwszy raz się wybrałam i nie żałuję. Tygodniowa wędrówka, masa rzeczy, które się działy przez cały ten okres, wszystko o czym sobie wtedy myślałam… Wszystko było nowe, nieodkryte i tylko czekało na poznanie. Niesamowite przeżycie! Coś zupełnie innego. Jestem tak zadowolona, że tam byłam i jeszcze bardziej zadowolona, że udało mi się dotrzeć do Częstochowy w jednym kawałku. Nie ukrywam, pielgrzymka była jednym z wielu elementów, z pomocą których wprowadzam zmiany.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Spora droga jeszcze mnie czeka, ale kolejny etap mam za sobą. Uczucie nie do opisania, podjąć decyzję, robić kolejne kroki i zakończyć wszystko pełnym sukcesem. Nie było jednak łatwo, musiałam włożyć w to trochę pracy, fizycznej i psychicznej. Tu dziękuję za podtrzymanie na duchu, kiedy było mi to najbardziej potrzebne. Mam sporo zdjęć, dużo do opowiedzenia i bogatsza jestem o nowe doświadczenia. Ogólnie mówiąc – jestem zachwycona i jeśli tylko będę mogła za rok wybiorę się znowu. Jeśli kogoś interesować będą jakieś szczegóły, czy zastanawiać będzie co sobie przez ten czas myślałam i do jakich konkluzji doszłam – od jutra spisuję wersję elektroniczną takiego własnego dziennika pielgrzyma. Jeśli uznam, że warto, kopię do przeczytania będę mogła wysłać.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ach! I osobne pozdrowienia dla Spyro, za pojawienie się z ofertą mieszkaniową. Idealny czas i miejsce! Wielkie dzięki!&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;I to generalnie tyle. Takie najważniejsze rzeczy, jak widać. Myślę, że każdy, kto przeczytał chociaż jedną moją notkę wie, że piszę tu ogólnikowo i wszystkiego opowiedzieć nie mam zamiaru. Jeśli już – szczegóły to już tak bardziej prywatnie ;)&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;Pozdrawiam wszystkich, miłego wylegiwania się, udanych wyjazdów i tak dalej. Kolejny wpis prawdopodobnie wrzucę siedząc już w Krakowie. Czyli stosunkowo niedługo ;)&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;(ps. logo specjalnie takie, pasowało mi do pielgrzymkowego wylewu informacji)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-2743636805757898924?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2743636805757898924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2743636805757898924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2010/08/garstka-nowosci.html' title='Garstka nowości'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/TGhNsQJh4aI/AAAAAAAAAtA/2_Pyo4jCQ5I/s72-c/111.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-2415103777285829689</id><published>2010-07-13T01:08:00.002+02:00</published><updated>2010-07-13T01:15:09.282+02:00</updated><title type='text'>Wakacyjnie…</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/TDugse_cKHI/AAAAAAAAAss/pG4A0Pp0QjA/s1600/22.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/TDugse_cKHI/AAAAAAAAAss/pG4A0Pp0QjA/s320/22.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5493160856602290290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:Wingdings; 	panose-1:5 0 0 0 0 0 0 0 0 0; 	mso-font-charset:2; 	mso-generic-font-family:auto; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:0 268435456 0 0 -2147483648 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapedefaults ext="edit" spidmax="1026"&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapelayout ext="edit"&gt;   &lt;o:idmap ext="edit" data="1"&gt;  &lt;/o:shapelayout&gt;&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;No… Powoli mija drugi tydzień odkąd wróciłam z Krakowa. Wyprowadzka przebiegła szybko, ale nie powiem, że mi się podobało. To ciekawe. Miesiąc przed końcem roku akademickiego cieszyłam się, że wreszcie ucieknę z tego mieszkania, że nie będę budzona myciem naczyń o czwartej nad ranem, że nie będę słyszeć trzaskania drzwiami (szczególnie w momentach kiedy chciałam posiedzieć w ciszy), dziwnych rozmów w kuchni, że nie będę widzieć tych wszystkich sztucznych uśmiechów i udawanego miłego usposobienia naszych współlokatorek. I w dniu wyjazdu, kiedy z pokoju znikały kolejne pudła, torby, plecaki, pojawiał się pewnego rodzaju smutek. Bo mimo tego, co niekoniecznie mi się podobało, mieszkało się tam dobrze. To też swego rodzaju nowe doświadczenie dla mnie. &lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nie wiedziałam, że tak się przywiążę do tego miejsca, do tego odludzia, końca świata, zadupia, z którego mogłam wydostać się tylko jednym autobusem. Gdzie był praktycznie jeden market, w którym można było kupić najdroższe chrupki kukurydziane na świecie i przedrogą wodę mineralną. I przyznam szczerze, że troszkę obawiam się nowego miejsca, w którym przyjdzie mi mieszkać w przyszłym roku. Fajnie byłoby zamieszkać gdzieś, gdzie już kiedyś się było, gdzie zna się rozkład pomieszczeń, gdzie nic nie jest takie obce. Nie można mieć wszystkiego, przede mną kolejna próba przystosowania się do nowego otoczenia. Pozdrowienia dla Kasi, z którą mieszkałam przez ten rok! Mam nadzieję, bardzo szczerą, że po wakacjach znowu uda nam się razem pomieszkać. To był dobry czas. &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span style=""&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Podróż do domu zajęła nam jakieś 5 godzin. 5 godzin liczenia zepsutych samochodów, które odmówiły posłuszeństwa (było strasznie gorąco) i leżących wszędzie popękanych, stopionych (?) opon. To i tak nieźle… Ostatnim razem jadąc bodajże do Krakowa, można było liczyć… ekhem, panie lekkich obyczajów stojących na poboczach.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Miło było zobaczyć swoje miasto po tak długim czasie (nie byłam w domu od Wielkanocy). Tyle zmian! Za każdym razem, kiedy przyjeżdżam, zwiedzam okolice na nowo. Wszędzie coś budują, odnawiają. Za jakiś czas (mam nadzieję, że strasznie długo czekać nie będziemy musieli) skończą nam budować basen, przy którym (oby) stanie hotel, trwa renowacja zabytkowych budynków. Trzebnica pięknieje. &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span style=""&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Osobiście jestem zachwycona! &lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;O ile spakowanie się zajęło mi stosunkowo niewiele czasu, tak rozpakowanie się po powrocie do domu było nie lada wyczynem. Wydawało się, że mam tyle rzeczy a tak mało miejsca, żeby to wszystko upchnąć. Po niecałych dwóch dniach wszystko znalazło swoje miejsce, pudła z pokoju zniknęły. Czas zacząć wakacje.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;No właśnie, wakacje. I co dalej?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Odpoczynek, masa odpoczynku, słodkie nicnierobienie. Różnego rodzaju obowiązki domowe, które często spadają na nas jeden po drugim. Czasem jakiś wyjazd. Ogólnie cała masa rzeczy jakie można, chciałoby się zrobić, a na które naszym zdaniem nie mieliśmy czasu podczas roku szkolnego/akademickiego. Pytanie tylko, czy aby na pewno. Czy może tak sobie wmawiamy, że nie mamy kiedy zająć się tym, co nas interesuje. Oczywiście, sama też tak sobie wmawiałam. Do czasu. Wakacje są właśnie takim okresem, kiedy tym wszystkim pobawić się możemy! Wakacyjny plan/postanowienia to dobre wyjście, tak myślę. Nie ogranicza nas prawie nic, wystarczą tylko dobre chęci i zebranie się w sobie. Podjęcie paru decyzji, tak na dobry początek. Ja swoje już mam… Plany, postanowienia, podjęte decyzje. Warto, chociażby dla satysfakcji, że wykorzystałam ten wolny czas na rzeczy dla mnie ważne, pożyteczne. Że ten czas nie jest stracony. Do tego właśnie dążę. I widać pierwsze sukcesy. Znajduję czas na czekające na mnie od miesięcy książki, na filmy, na muzykę, na porządkowanie wielu rzeczy, a przede wszystkim na porządkowanie życia.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wracając do tematu podejmowanego przeze mnie już wielokrotnie we wcześniejszych wpisach, konkretnie do zmian jakie u siebie wprowadzam; muszę powiedzieć, że są. Co chwilę dochodzą nowe, jakże przemyślane, zaplanowane. Ostatnimi czasy, sukcesywnie pozbywałam się swoich ‘demonów przeszłości’, jeden po drugim. Ze wszystkimi na raz na pewno bym sobie nie poradziła. A i z każdym pojedynczo nie było łatwo. Chociaż, z pomocą jaką otrzymałam nie mogło się nie udać. I za to jestem wdzięczna. Pozbyłam się większości takich niechcianych rzeczy, które ograniczały mnie niesamowicie. Z pozostałościami dam sobie radę. A teraz i tak odczuwam wielką ulgę i… taką… wolność. Sama sobie powiem: oby tak dalej!&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;I oby zapału nie brakło, oby wszystko układało się tak dobrze jak do tej pory, obym nie musiała przestawać się cieszyć z tego wszystkiego. &lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wszystkim życzę, żeby te wakacje były wykorzystane jak najlepiej, żeby nikt nie żałował zmarnowanego czasu. Żeby za tę parę miesięcy spotkać się w pełni sił, żeby można było stawić czoła temu wszystkiemu, co znowu będzie nas ograniczało. &lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jest dobrze! Oby tak dalej!&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-2415103777285829689?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2415103777285829689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2415103777285829689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2010/07/wakacyjnie.html' title='Wakacyjnie…'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/TDugse_cKHI/AAAAAAAAAss/pG4A0Pp0QjA/s72-c/22.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-2721380053075651382</id><published>2010-05-26T23:34:00.001+02:00</published><updated>2010-05-26T23:37:45.592+02:00</updated><title type='text'>Przypadki chodzą po ludziach(?)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S_2UO765eCI/AAAAAAAAAsU/GFgCNPSrJWU/s1600/Chibi_My___Tyfoon_by_DarkJak.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 115px; height: 118px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S_2UO765eCI/AAAAAAAAAsU/GFgCNPSrJWU/s320/Chibi_My___Tyfoon_by_DarkJak.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475695706276198434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:Wingdings; 	panose-1:5 0 0 0 0 0 0 0 0 0; 	mso-font-charset:2; 	mso-generic-font-family:auto; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:0 268435456 0 0 -2147483648 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zanim zacznę swoje filozoficzne wywody… Może najpierw parę zdań o tzw. 'bułkach z serem’.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;     &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Kończy się maj, skończyła się (mam nadzieję) pora deszczowa i jakoś to ‘Wielkie Miasto’ zaczyna wyglądać (pomijam sprawę pozostałości po powodzi, media trąbią o tym z każdej strony i chyba jesteśmy dobrze poinformowani). Aż chciałoby się wyjść, zrobić ‘listę rzeczy, które chętnie zrobiłabym tu jeszcze przed wakacjami’ i powoli wykreślać z niej kolejne punkty. Gdyby tylko nie pewne ograniczenia. Wiadomo – sesja. Pewnie znowu zaskoczy studentów. Coś by jednak wypadało w tym kierunku zrobić. I pewnie, zrobi się… Ale i jedno i drugie! Jestem jedną z tych osób, które nie wysiedzą specjalnie długo przy biurku nad książkami. Nawet jeśli egzaminy urosły do rangi epickich, nie zrezygnuję z chwili oddechu, miłego spotkania, itd. Tak po za tym nic się nie zmieniło. Tzn, zmieniło, zmienia cały czas. Generalnie, jest świetnie. Pisałam jakiś czas temu, że ‘Mały Człowiek’ się uśmiecha. Teraz nie może przestać się szczerzyć. &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span style=""&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Co do samego filozofowania… Dzisiaj wymyśliłam sobie… Przypadki. Coś, na co tak naprawdę nie mamy wpływu. Takie miłe i takie niekoniecznie. Takie mało znaczące i takie, które mogą wywrócić nasze dotychczasowe życie do góry nogami. Generalnie, sprawa dość dyskusyjna, ile osób tyle myśli. A jak to wygląda u mnie?&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ano tak, że jeszcze do niedawna byłam pewna, że te wszystkie sytuacje, które mi się przytrafiają to pewnego rodzaju przypadki. Przypadkiem coś znalazłam, przypadkiem kogoś poznałam, itp. Ale jakby ktoś spytał mnie dzisiaj, odpowiedź nie wyglądałaby już tak samo. W przypadek można by wierzyć, kiedy coś przytrafi się raz. Co, kiedy ta sama sytuacja ma miejsce kilka razy, do tego, w nie tak znowu dużych odstępach czasu? (podkreślam, że to tylko moja koncepcja!) Przypadek wtedy zanika, rodzi się coś innego. A co się rodzi? Nazwijcie to jak chcecie.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Co, jeśli chodzi o ludzi, jakich poznajemy? Też przypadek? Niekoniecznie. Spotykamy różnych ludzi. (uwaga, wchodzę w wyższy stan filozofowania!) I takich, którzy zostawiają po sobie pewnego rodzaju niesmak, raczej gorzki i palący; i takich ‘neutralnych’, którzy ani nie szkodzą ani nie pomagają. No i oczywiście takich, którzy skutecznie osłodzą codzienność (mniej lub bardziej; albo takich, jak herbata z cukrem, albo takich, jak mleczko w tubce). I można wierzyć, że to wszystko to nic innego jak przypadek. Nie dla mnie. Ci wszyscy ludzie pojawili się na mojej drodze ‘po coś’. Od każdego czegoś się uczę. Czego konkretnie? Od tych ‘gorzkich’ – zimnej oceny sytuacji i umiejętności walki z czymś, co mi nie odpowiada. Od ‘neutralnych’ – otwarcia i chęci poznania (bo ci ‘neutralni’ po czasie się zmieniają, trzeba ich tylko bardziej poznać). A od tych ‘słodkich’, specjalnych – zmian na lepsze. Ważne jest chyba, żeby ‘mieć’ ludzi z każdej kategorii, bo każdy zostawia po sobie coś, co potem przekształcę w swoje doświadczenie.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Konkluzja? NIC nie dzieje się przypadkiem. Przestałam w to wierzyć. Na wszystkich/wszystko patrzę teraz inaczej. Trochę jak na ‘znaki’, nad którymi trzeba myśleć i starać się je rozszyfrować. Nie bez powodu poznałam każdego z Was (tych czytających i tych niekoniecznie). I wszyscy zostawiliście (lub cały czas zostawiacie) u mnie to coś, o czym pisałam wcześniej. Lepsze lub gorsze, nie oszukujmy się, nie zawsze może być pięknie. Ale za każde jestem wdzięczna. Staram się wykorzystywać te wszystkie ‘NIE-przypadki’.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;No! I tyle filozoficznych wywodów na dziś. Rozbolała głowa? Szczerze mówiąc, wcale by mnie to nie zdziwiło ;)&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam ‘gorzkich, neutralnych i słodkich’&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;I bądźmy pozytywnej myśli! Nie załamywać się! Bo ‘najgorzej jest się załamać’. &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span style=""&gt;;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-2721380053075651382?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2721380053075651382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2721380053075651382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2010/05/przypadki-chodza-po-ludziach.html' title='Przypadki chodzą po ludziach(?)'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S_2UO765eCI/AAAAAAAAAsU/GFgCNPSrJWU/s72-c/Chibi_My___Tyfoon_by_DarkJak.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-3333927038135187488</id><published>2010-05-10T20:50:00.003+02:00</published><updated>2010-05-10T21:14:50.776+02:00</updated><title type='text'>Long time no… write?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S-ha2UrVOJI/AAAAAAAAArw/DnTjSBh9iNE/s1600/20.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 115px; height: 114px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S-ha2UrVOJI/AAAAAAAAArw/DnTjSBh9iNE/s320/20.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469721636751358098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;No właśnie… Jak to się w ogóle stało, że przez tak długi czas nie zasiadłam nawet na chwilę, żeby napisać cokolwiek? Nie wiem… Nie mam nic na swoją obronę, poza tym, mało kto się ‘domaga’ jakichkolwiek informacji więc determinacja mi spadła. Poza tym, zrobiło się ciepło, człowiek z mieszkania się ruszył i nie w głowie mu pisanie notek. Ale nie cieszcie się, w dalszym ciągu mam zamiar wyżywać się tu ‘twórczo’, bo czemu nie. Tyle tytułem wstępu. Myślę, że teraz warto by zrobić jakąś niewielką retrospekcję (ach, uwielbiam retrospekcje!).&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;No to tak… W skrócie…&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Święta były, a wiadomo jak to jest w tym czasie. Sporo przygotowań, sporo biegania, sporo siedzenia z rodziną, sporo jedzenia. Generalnie czas udany. Po świętach zdarzyło mi się tak naprawdę pierwszy raz przywieźć domowe jedzenie do Krakowa. Dość nietypowe uczucie. Nie powiem, że dziwne, ale nie mogłam odmówić sobie zabrania z domu kawałka pieczeni, miseczki sałatki i innych smakołyków. Czas minął szybko, nie zdążyłam nawet spotkać się z kumplami (pozdro dla Bzyka, Michała, Stefana, HarŚ’a i Emila). Cóż, spoko, nadrobi się następnym razem.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle, jeśli chodzi o tą najdalszą przeszłość. Idąc dalej:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Studia:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Wiadomo. Wykłady, zadania, projekty, czasem wskoczy jakiś kolos. Zajęcia terenowe, potem sprawozdania, których osobiście bardzo nie lubię. Ale generalnie nie jest źle. Skoro można znaleźć czas na różnego rodzaju przyjemne sprawy to znaczy, że nie idzie jakoś tragicznie. Staram się znaleźć jakąś równowagę, tak co by nie przesadzić ani w jedną ani w drugą stronę. Bo, uwaga, to jest możliwe! Czasem odnoszę wrażenie, że nie wszyscy mają tą świadomość.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co do samej równowagi… (tu małe wtrącenie) Po długim, długim czasie odzyskałam pewien typ równowagi, którego tak szukałam. Wiedząc, jak piszę swoje notki, nie spodziewajcie się konkretów ;) Wtajemniczeni wiedzą co mam na myśli, szczególnie zainteresowanych odsyłam bezpośrednio do siebie. Jedyne, co mogę tu napisać to informacja, że czuję się z tym świetnie, świeżo, jak ktoś zupełnie inny. Umysł rozjaśnia się coraz bardziej, oczy widzą to, czego wcześniej widzieć nie mogły czy nie chciały. Ach, zmiany… Jakie to fajne uczucie, wiedzieć czego się chce i iść w tą stronę i jeszcze móc się tym cieszyć. Coś wspaniałego!&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Z innych świeżości:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Juwenalia!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Więc wiadomo, totalna beztroska, imprezy, koncerty. Ogólnie świetny czas. Jedyne co mogło mi nie pasować, i myślę że każdy się zgodzi, to niefajna pogoda. Jak popatrzę co aktualnie dzieje się za oknem, zastanawiam się, dlaczego nie mogło być tak przez kilka ostatnich dni. Cóż, było jak było, to i tak nie odstraszyło mnie przed przyjściem na koncerty. Właśnie, koncerty… Każdy był inny. Kilka słów o każdym… Vavamuffin: genialny! Mimo deszczu. Super energia! Ech, gdybym tylko wcześniej nie rozwaliła sobie kolana, skorzystałabym o wiele bardziej. W każdym razie, jak tylko pojawi się okazja na koncert, wybieram się bez względu na wszystko. Koncert plenerowy: tu mieszane uczucia. Królował Kult, to dało się wyczuć. Coma i Strachy na lachy… Te zespoły zaliczyłabym bardziej do takich, których lepiej słucha się z płyty/mp3. Ale to tylko moje własne odczucia. Piątkowy happysad: niezmiennie świetni. Tu też, jak tylko będzie okazja, lecę na koncert. I tym razem już pod sceną. I na kolano uważać będę tak szczególnie już na tydzień przed. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Korowód: szkoda, że tak padało, myślę że wtedy zebralibyśmy się trochę wcześniej. Ale na rynku zawitałam, trochę fotek mam. Niektórzy ludzie mieli przegenialne pomysły. Nie będę tu składać obietnic, ale fajnie by było zrobić jakąś super zorganizowaną akcję na przyszły rok. Pożyjemy zobaczymy. Tu karcące pozdrowienia dla Mateusza i Dawida, którzy wykruszyli się w ostatnim momencie. Nie daruję kolejnej akcji tego typu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;No i co… Juwenalia się skończyły, wypadałoby wracać do spraw typowo uczelnianych. Generalnie mi się to nie uśmiecha, ale kto powiedział, że musi. Mimo wszystko nie będę rezygnować z przyjemności typowo nieuczelnianych, bo tak to też się nie da. Najbliższe plany to noc muzeów i jak dobrze pójdzie to może festiwal muzyki filmowej.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle na dzisiaj, jak coś mi się przypomni to się postaram zapamiętać i w kolejnej notce zamieścić. Miłego wieczoru.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-3333927038135187488?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/3333927038135187488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/3333927038135187488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2010/05/long-time-no-write.html' title='Long time no… write?'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S-ha2UrVOJI/AAAAAAAAArw/DnTjSBh9iNE/s72-c/20.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-384873992758747839</id><published>2010-02-27T22:03:00.003+01:00</published><updated>2010-02-27T22:07:02.298+01:00</updated><title type='text'>Garść niejasnych nowości.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S4mI3iG740I/AAAAAAAAApw/S_EWJNxToEE/s1600-h/19.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S4mI3iG740I/AAAAAAAAApw/S_EWJNxToEE/s320/19.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443032112284033858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Sesja i po sesji, ferie i po feriach... Czas przyspieszył ostatnio, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Chociaż, przyznam szczerze, ostatnio jest mi to bardzo na rękę. Z resztą, na moją korzyść działa nie tylko czas. Generalnie ostatnimi czasy mam jakieś niesamowite szczęście. Egzaminy udało się zdać w pierwszym terminie. Na PKP tym razem narzekać nie mogę, i w jedną i w drugą stronę zawieźli mnie zgodnie z planem, nawet miałam gdzie siedzieć. Jakbym się uparła to i położyć bym się mogła. Ferie minęły bezproblemowo, chociaż teraz, dziwnym trafem myślałam raczej o tym, żeby przeleciały troszkę szybciej niż wolniej. Oczywiście nie zrobiłam nic, zupełnie nic pożytecznego. No może jedyną taką rzeczą były zabawy z bindownicą i zabindowanie wszystkich materiałów, jakie od 1,5 roku zawoziłam do domu. Poza tym ten czas minął mi pod znakiem mega obijania i słodkiego nicnierobienia. Dzięki temu do Krakowa wróciłam pełna sił, może niekoniecznie do nauki, ale jednak. Były to siły, chociażby na wczorajszy koncert Happysad, na który udało mi się wybrać. Na żywo są równie świetni i zabawni. Teksty wokalisty w przerwach między kolejnymi piosenkami  po prostu powalają. Bardzo pozytywne wydarzenie. Myślę nawet, że to nie było moje ostatnie spotkanie z zespołem. Nagromadzonych sił jest jeszcze bardzo dużo, zostaje tylko myśleć, na co je spożytkować i zarządzać nimi odpowiednio.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Śnieg znika, robi się cieplej i przyjemniej, bardziej chce się wyjść i pozwiedzać miasto. Wreszcie pojawiają się nowe pomysły i plany, które nie są niemożliwe do zrealizowania. Można iść tam i tam i jeszcze tam, zrobić to, to i to i nie widać żadnych przeciwwskazań! Nie ma problemów, które dotąd skutecznie niszczyły każdą inicjatywę. Dopadł mnie powiew wiosny, a razem z nim takie... „Świeże Tchnienie”, które ostatnio bardzo skutecznie pomaga mi odzyskać dawną jasność umysłu i wrodzony optymizm. Wiem, brzmi to dość tajemniczo. Nie pytajcie, i tak nie odpowiem. Jest dobrze. Bardzo dobrze. Może nawet aż za dobrze? Nie wiem. W każdym razie czuję zmiany, na lepsze. Ten tytułowy ‘Mały Człowiek’ zaczyna się uśmiechać. Kto by pomyślał, prawda? Obawiać się można tylko jednej rzeczy. Konkretnie tego, że nagle wyczerpią mi się te zapasy szczęścia i jakiś pech nagle da mi w twarz, gwałtownie sprowadzając na ziemię. Cóż, zobaczymy. Będę myśleć, jak coś takiego rzeczywiście będzie miało miejsce.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;I w takim oto nastroju kończę swoje wywody, życząc przy tym, żeby każdy miał w sobie takie właśnie pokłady szczęścia i sił. Przydadzą się na pewno. A może wtedy znajdzie się i „Świeże Tchnienie”? :)&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-384873992758747839?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/384873992758747839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/384873992758747839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2010/02/garsc-niejasnych-nowosci.html' title='Garść niejasnych nowości.'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S4mI3iG740I/AAAAAAAAApw/S_EWJNxToEE/s72-c/19.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-6305566916546984120</id><published>2010-01-31T14:29:00.004+01:00</published><updated>2010-01-31T14:34:51.673+01:00</updated><title type='text'>Szybka retrospekcja i „zimna wojna”</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S2WF7MXcLdI/AAAAAAAAApg/_Mv_GImh4X8/s1600-h/18.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 105px; height: 105px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S2WF7MXcLdI/AAAAAAAAApg/_Mv_GImh4X8/s320/18.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432895777470688722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Historycy – nie obraźcie się, ta „zimna wojna” to metafora taka :)&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jak to dobrze, że nie obiecałam poprawy z częstotliwością pisania notek...&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Wyszłabym na kogoś, kto słowa nie dotrzymuje. Tak wyszło, cóż poradzę. Notka na blogu to ostatnia rzecz, o której myślałam podczas świąt, kiedy to zajechałam do domu pierwszy raz od ponad miesiąca. Przed wyjazdem też czasu nie było. Zaplanowałam sobie wtedy wykonanie wszystkich projektów (serwis www, bazy danych) i referatów, żeby tylko móc tak na prawdę wypocząć w domu. &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nie obyło się bez przygód, oczywiście. PKP tak bardzo dba o swoich podróżnych, że nie chce zostawić ich bez wspomnień. Jadąc do domu ‘dostaliśmy’ pociąg, w którego wagonach było niesamowicie gorąco, nie dało się wytrzymać. Chyba siedziałam na grzejniku, nie mogłam położyć ręki na oparciu, parzyło. Za to, chyba po to, żeby zachować równowagę, w korytarzu panowała istna zima. Nieszczelne drzwi sprawiły, że na podłodze leżały chyba 3 centymetry śniegu, było ślisko i ogólnie trochę niebezpiecznie. &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://img7.imageshack.us/img7/1415/111rj.jpg"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tak oto&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; wyglądały drzwi, którymi miałam wysiąść na swoim przystanku.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dziwiłam się tylko wiecznie uśmiechniętemu konduktorowi, który bez problemu rozmawiał z oburzonymi podróżnymi, kiedy zatrzymaliśmy się w szczerym polu i staliśmy tam ponad pół godziny i, żeby tego było mało, na 10 minut zgasło światło.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Pomijam opowieści o moim leżeniu do góry brzuchem podczas przerwy świątecznej. Ale z czystym sumieniem mogłam sobie na to pozwolić.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zostając w temacie podróży, moja poświąteczna wyprawa do Krakowa też była niezapomniana. Cudem udało mi się znaleźć miejsce siedzące, moja wielka waliza stała w przejściu, co chwilę ktoś ją przesuwał. Niesamowite tłumy, człowiek na człowieku. Wagonów chyba mniej niż zwykle. Podróż, która była zaplanowana na niecałe 5 godzin trwała 8! Cóż... Jeżdżę pociągami często i tak na prawdę nie była to dla mnie żadna nowość, że znowu będzie opóźnienie. No, ale! Ośmiu godzin jeszcze nie jechałam. Ciekawe, co czeka mnie następnym razem...&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Z nowości bardziej ciekawych... Wreszcie, wreszcie poszłam na łucznictwo! Radochy co nie miara, nie denerwuje mnie nawet utrudniony dojazd w obie strony. Pierwszy sukces mam już za sobą. Mało kto, na pierwszych zajęciach trafia 2 razy w dokładnie to samo miejsce, rozwalając przy tym strzałę, która była w tarczy wcześniej. Ot taka ciakawostka. Trafiłam strzałą w strzałę. Mina trenera była bezcenna :). Niestety, od ostatniego spotkania minęły już ponad 2 tygodnie, co już mnie nie cieszy. A to wszystko przez nagły wysyp zaliczeń, kolosów, które tak na prawdę nie były potrzebne. &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Od jakiegoś tygodnia, 90% czasu pochłania mi bezlitosna, nieunikniona i w ogóle zła, sesja. Wiem, że jestem jedną z nielicznych osób mających teraz tylko 2 egzaminy, ale mimo wszystko pouczyć się trzeba. Plusssz Active jest mi teraz wiernym przyjacielem, pozdrawiam miłego aptekarza, który sprzedał mi ten specyfik :P. Poza tym, dobijająca jest myśl, że siedzę w pokoju sama, chwilami, czując świeże powietrze na zewnątrz, mam ochotę wyjść na spacer. Niestety, z wiadomych przyczyn nie ma nawet z kim iść. Cóż, poczekam. Może wytrzymam w tym odosobnieniu. &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Już jakiś czas temu wprowadziłam sobie coś na kształt „systemu nagród”. Jeśli uda mi się zrobić coś ważnego, wymyślam sobie wynagrodzenie. Muszę przyznać, że to działa. Taka automotywacja. Jak tylko pozbędę się kuli u nogi, w postaci egzaminów, mam już gotowy plan nagrody, ale... Ale o tym następnym razem :) Nie chcę zapeszać, kto wie, plany mogą się zmienić w ostatniej chwili.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Co w głośnikach?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Bez linków, w głośnikach pełna dyskografia Comy. Jak tylko będą w Krakowie, mam zamiar wybrać się na koncert, będą chętni?&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tyle na dziś, miłego dnia, lekkiej sesji wszystkim studentom. Łączmy się w bólu!&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;PS. Raz jeszcze, wielkie dzięki tym, którzy pamiętali o moich urodzinach :)&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-6305566916546984120?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/6305566916546984120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/6305566916546984120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2010/01/szybka-retrospekcja-i-zimna-wojna.html' title='Szybka retrospekcja i „zimna wojna”'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/S2WF7MXcLdI/AAAAAAAAApg/_Mv_GImh4X8/s72-c/18.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-1830683074273435966</id><published>2009-12-10T16:24:00.002+01:00</published><updated>2009-12-10T16:26:51.742+01:00</updated><title type='text'>Nowości (?)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SyETEjNPNSI/AAAAAAAAAXE/zWaFayCvgjY/s1600-h/17.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SyETEjNPNSI/AAAAAAAAAXE/zWaFayCvgjY/s320/17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413629195967214882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tak, wiem, że opuściłam się w pisaniu. Wiem to bardzo dobrze. Ale co poradzić, samo wyszło. Ostatnimi czasy nie mam czasu na nic, a przynajmniej nie na przyjemności. Nie licząc jeszcze sporej ilości problemów. I tych codziennych i tych trwających trochę dłużej.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Wiadomo, zbliżają się święta. Dla kogoś, kto jeździ do domu raz na 2 miesiące ważne jest (chyba), żeby ten czas spożytkować w sposób ciekawszy niż pisanie referatów czy tworzenie baz danych. Dlatego zmusiłam się do przesiedzenia caałego weekendu przed kompem, pisania prac, tworzenia baz i robienia innych dziwnych rzeczy, tylko po to, żeby nie musieć robić tego wszystkiego w domu. Przyznam, było (i póki co, jeszcze jest) to dosyć ciężkie zadanie, nawał roboty jeszcze bardziej potęguje moją chęć wyjścia z mieszkania. Jedynym motywatorem w tej sytuacji jest fakt, że w ciągu ostatniego weekendu liczba rzeczy do zrobienia z 8 spadła do 2, co mogę uważać za pewnego rodzaju osobisty sukces. No i oczywiście to, że już niedługo odbiję sobie wszystko w domu, i to nawet z nawiązką, bez ograniczeń. Co warto tu jeszcze podkreślić, przez to wszystko, co robię na uczelni i w mieszkaniu ilość godzin spędzonych przed komputerem może być porównywalna z ilością godzin spędzonych przy Ragnaroku podczas wakacji, w okresie kiedy wszyscy grali nałogowo. Czas chyba na jakieś badania wzroku...&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Nie wchodząc już na tematy uczelniane... Od jakiegoś czasu staram się wprowadzić pewne zmiany. Może nie jakieś radykalne, ale zawsze jakieś. To się czasem każdemu przydaje. Mi też się przydało szczerze mówiąc. Zaczęłam od pewnego rodzaju zmiany wizerunku. Jeszcze jakiś miesiąc temu zapierałabym się przed pójściem do sklepu i przymierzeniu mini, nie mówiąc już o tym, że sama myśl o tym napełniała mnie swego rodzaju zmieszaniem. Efekt? Osobiście czuję się dobrze, czego bym się w ogóle nie spodziewała. Co na to inni? Nie wiem :) Poznałam opinie tylko niektórych, z grupy tych, którzy widzieli mnie w „nowym opakowaniu” ale chyba generalnie najważniejsze, żebym sama czuła się dobrze. Dopiero potem są opinie całej reszty. Co dalej? Pewnie jakieś kolejne małe zmiany. Nie wiem jeszcze jakie, nic nie wymyśliłam. Przyjdzie samo.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co do samych świąt... Stwierdzam, że ten specyficzny klimat stworzył się w tym roku o wiele za wcześnie. W marketach widziałam stoiska ze świątecznymi gadżetami chyba na równi z półkami, gdzie znaleźć można było znicze przygotowane na święto zmarłych. Wydaje mi się, że komercja wygra ze wszystkim. Co jest trochę smutne, ale niestety, temu zjawisku nie damy rady.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Wracając jeszcze na chwilkę do tematu wyjść z mieszkania. Wielkie dzięki dla Ravena i Kudłatego za wczoraj! Jesteście niemożliwie pozytywni! Oby kolejne okazje dały radę znaleźć się w miarę szybko :)&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Mam nadzieję nie robić już tak długich przerw między notkami. Ale obiecać nie mogę, wiem jak to jest z planami. Na końcu i tak się posypią a ja zostanę z poczuciem niedotrzymanej obietnicy. A tego nie lubię. Z resztą, chyba mało kto to lubi.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle na dzisiaj. Nie przepracujcie się, uważajcie na siebie, fala grypy jeszcze się nie skończyła. Miłego wieczoru.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-1830683074273435966?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/1830683074273435966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/1830683074273435966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/12/nowosci.html' title='Nowości (?)'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SyETEjNPNSI/AAAAAAAAAXE/zWaFayCvgjY/s72-c/17.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-3578099639747136089</id><published>2009-10-16T00:36:00.002+02:00</published><updated>2009-10-16T00:39:37.503+02:00</updated><title type='text'>Gdzie ta złota polska jesień?!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/StekH8yiqzI/AAAAAAAAAW4/caGMMPNV3pU/s1600-h/16.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/StekH8yiqzI/AAAAAAAAAW4/caGMMPNV3pU/s320/16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392959535283612466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Oczywiście notkę zacząć muszę od bluzgania na pogodę. Co to się porobiło... Liczyłam na kolorowe liście, może jakieś deszcze, nawet burze. Ale śnieg? To chyba za szybko! Normalnie śpię długo i mocno. Ostatnio na słowo śnieg zerwałam się z łóżka, mimo tego, że mogłam spokojnie pospać przynajmniej godzinę dłużej. Pierwsza myśl: „Nie wierzę!” Druga: „Nie mam kurtki, butów, szalika itp” Te dwa śnieżne dni dały mi w kość. Chodzenie w letniej kurteczce, kiedy pada, wcale nie jest fajne! Nie polecam.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle prawd ogólnych...&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dwa tygodnie studiowania za mną. W przeciwieństwie do &lt;a href="http://nippun.aevi.pl/dotmemories/?p=443"&gt;Keii’a,&lt;/a&gt; ja na tryb akademicki chyba jeszcze się nie przestawiłam. Nie jest to łatwe. Siedzę do bardzo późna, potem mam problemy z wstawaniem na 8:00. Zajęcia jeszcze dobrze się nie rozkręciły, nie licząc stosu prac do napisania. Po za tym nie mogę jeszcze powiedzieć, że zaaklimatyzowałam się w nowym mieszkaniu, z nowymi ludźmi. To zawsze przychodzi mi najpóźniej. Cóż, czekajmy na rozwój zdarzeń, póki co, nie narzekam.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co do samych zajęć... Plan jest prawie idealny, nie licząc paru niepotrzebnych okienek, przez które siedzę gdzieś na podłodze (czasem brak wolnych foteli T_T), do mieszkania nie opłaca się jechać, a jedyne, o czym marzę w takich momentach to ciepły pokój i kawka.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Jeśli chodzi o przedmioty... Sporo w tym roku zajęć, które opierać się będą o sprawy technologiczne, czyli bardziej mi przyjazne. Zdziwiły mnie jednak dwa projekty: jakaś strona www i baza danych w Accessie, o których wiem tylko tyle, że mam je zrobić na zaliczenie. Liczę na pomoc bardziej obeznanych w temacie.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Z drugiej strony liczę na to, że ten rok będzie... bardziej owocny jeśli chodzi o jakiekolwiek spotkania, imprezy i tym podobne. To, co działo się w zeszłym roku nazwałabym totalną posuchą. I nie wynikało to z braku czasu, bo czas na wszystko by się znalazł. Zazgrzytało chyba coś innego. Za to, zeszły weekend spokojnie można zaliczyć do bardzo owocnych, za co dziękuję wszystkim przybyłym. Oby więcej, oby częściej! Może to była taka mała nagroda za całoroczne oczekiwanie? Może był to początek czegoś obiecującego? Tego bym sobie życzyła.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Postanowienia na nowy rok akademicki? Zero. Koniec z postanowieniami. Po raz kolejny stwierdzam, że to nie ma sensu. Już lepiej wychodzi mi spontan, niż jakakolwiek planowana akcja. Czasem jest to trochę problematyczne, ale z drugiej strony... może tak będzie ciekawiej?&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Jedyne, co chciałabym teraz zaplanować, to wybranie się na pierwszą lekcję łucznictwa w listopadzie. Gadam o tym już od długiego czasu. Myślę, że wystarczająco długo, żeby wreszcie się zebrać i jechać do tej szkółki. Trzymajcie kciuki, zależy mi na tym, aby to się udało.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Na koniec ponarzekam jeszcze na pracę w sekretariacie mojego instytutu. To jest straszne! Dostać tu jakiekolwiek stypendium (nie mówię o naukowym) ociera się o cud. Ludzie stoją pod drzwiami od godziny 7:00, właściwie to nawet i od 5:00 rano, żeby zapisać się na listę składających wnioski. Od 7:00, kiedy to udało nam się zapisać... Czekamy... Sekretariat otwierają od 10:00. Nikt jednak nie rusza się z miejsca, szczególnie ci, którzy zapisali się pod kilkoma pierwszymi numerami. Kolejka nie posuwa się specjalnie szybko, czasem bywa tak, że w ciągu godziny, swoje wnioski złoży 5-6 osób. Pomijam fakt, że wnioski wcześniej wypełnia się przez idiotyczny USOS, potem przychodzi się z wydrukiem i dokumentami. Co ci ludzie tam robią tyle czasu?! Zdarza się tak, że wiele osób nie da rady złożyć wniosku jednego dnia, czeka go wtedy dzień taki jak poprzedni: pobudka na 5:00, lista o 7:00 i nic nierobienie przez resztę czasu. I można tak parę razy. Wliczam w to jeszcze możliwość, że nie mamy pełnej dokumentacji i będziemy musieli zawitać tu raz jeszcze. Oczywiście to nie koniec. Po tym wszystkim trzeba nam czekać na decyzję i pieniądze. Podobno w tym roku wnioski składało się miesiąc wcześniej, żeby pieniądze nie wpłynęły nam na konto przed Bożym Narodzeniem (co zdarzyło mi się w zeszłym roku). Zresztą, wydaje mi się, że mimo wszystko teraz będzie podobnie, z czego się nie cieszę... Denerwuję się na samą myśl o tym, bo miło by było mieć te parę złotych w kieszeni.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Potrzebny jest im jakiś lepszy system i przede wszystkim: co najmniej 2 osoby, które się tym zajmują.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dobra, narzekania wyszło więcej niż zwykle. Obiecuję poprawę od następnego razu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Miłej nocki wszystkim czytającym moje wypociny i tym, którzy chociaż zaglądają.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-3578099639747136089?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/3578099639747136089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/3578099639747136089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/10/gdzie-ta-zota-polska-jesien.html' title='Gdzie ta złota polska jesień?!'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/StekH8yiqzI/AAAAAAAAAW4/caGMMPNV3pU/s72-c/16.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-7454833826318585617</id><published>2009-09-24T20:32:00.003+02:00</published><updated>2009-10-15T22:58:26.707+02:00</updated><title type='text'>Krótkie sprawozdanie z dzisiejszych przygód</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Sru-AXQThLI/AAAAAAAAAWY/HpqFyoMX9mQ/s1600-h/15.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Sru-AXQThLI/AAAAAAAAAWY/HpqFyoMX9mQ/s320/15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385106692903240882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;A było tego trochę... Jeden z dłuższych i bardziej męczących dni, jakie miałam okazję przeżyć...&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;5:00 – pobudka, nieprzyjemna, patrząc na fakt, że przez ostatnie trzy miesiące wstawałam między 9:00 a 11:00. Do tego warto dodać, że nocy przed pobudką nie przespałam zbyt dobrze.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;5:30 – wyjazd, ostatnie spojrzenie na znajome widoki, nie było czasu na dłuższą refleksję. Cóż, ostatnio miałam coraz mniej czasu na cokolwiek. A może tak tylko sobie wmawiałam?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;8:00 – pierwszy dołek w postaci bardzo złego samopoczucia, zdrętwiałych rąk i nóg jak z waty. Nawroty choroby lokomocyjnej robią swoje, najlepszym się zdarza. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;W międzyczasie przeszkadzało mi bardzo wiele rzeczy, np muzyka, jakieś smętne utworki, które mimo woli chodziły po głowie, nie pozwalały przerwać negatywnego toku myślenia.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;10:00 – błądzenie, szukanie objazdów, przejazdów, korki, nerwy, my swoje – GPS swoje.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;11:30 – przejechać przez Oświęcim – wyzwanie! Korek po same brzegi, nie wiedziałam, że to jest możliwe. Poza tym, to chyba pierwsze miasto, gdzie mija się rondo za rondem, nasza trasa przewijała się przez (chyba) 10 takich miejsc.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;12:30 – dotarliśmy do celu, po siedmiu godzinach jazdy. Jeszcze tylko jedno zadanie – rozpakować klamoty. Kilka pudeł, torba, waliza, dwa plecaki, szafa (taka fajna, z materiału :D).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;I tak oto ‘tytułowy’ mały człowiek zawitał ponownie w wielkim mieście, znowu ścierać się z różnego rodzaju obowiązkami, sprawami na pierwszy rzut oka niemożliwymi do załatwienia, rzeczami samodzielnie przekręconymi i wyolbrzymionymi, czymś, co tak łatwo nazwać tęsknotą, a czego tak ciężko się pozbyć.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Na dzisiaj wystarczy, wszystko jest jeszcze zbyt świeże, żeby poświęcać temu kolejne linijki. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Zainteresowanych zapraszam do odwiedzenia mnie w nowym mieszkaniu, ewentualnie do obejrzenia fotek, które mogę zrobić i przesłać.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Miłego wieczoru.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;PS. Gardenie zakwitną :)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-7454833826318585617?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7454833826318585617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7454833826318585617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/09/krotkie-sprawozdanie-z-dzisiejszych.html' title='Krótkie sprawozdanie z dzisiejszych przygód'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Sru-AXQThLI/AAAAAAAAAWY/HpqFyoMX9mQ/s72-c/15.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-1090828280123284691</id><published>2009-08-24T23:17:00.005+02:00</published><updated>2009-10-15T22:58:49.202+02:00</updated><title type='text'>Nieudana próba krwi i turniej rycerski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SpMEGkRzIYI/AAAAAAAAAWQ/C3AAP3iUwSk/s1600-h/14.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SpMEGkRzIYI/AAAAAAAAAWQ/C3AAP3iUwSk/s320/14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373643291247190402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Temat dość dziwny, muszę przyznać, ale póki co to dwa tematy o jakich w ogóle warto pisać. Poza tym, widać jak rwę się do pisania, chyba trzy tygodnie bez słowa. Różne rzeczy się działy, większość z nich zachowam dla siebie. Do tego dopiszmy brak weny i chęci, czas spędzany poza domem, i tak się to kręci. Wytłumaczenie żadne, cóż, do rzeczy!&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Próba krwi, pierwsza poważna wizyta we wrocławskim centrum krwiodawstwa. Byłam tam już wiele razy, zawsze jako gość, obserwator. Raz już prawie ugięłam się pod namowami Emila (pozdrawiam!), niestety w ostatniej chwili zmieniłam zdanie. Zobaczyłam mdlejącą dziewczynę, którą wynosili do jakiegoś pokoju. Straszny widok, nie dałam się. Ostatnio (jakieś 2 tygodnie temu) jednak stwierdziłam, że czas coś z tym zrobić. Kolejna gościnna wizyta byłaby już niefajna, a ja chciałam przekonać się na własnej skórze jak to jest oddać krew. Poza tym chyba przyjemnie jest myśleć ze to nas nie kosztuje wiele a można komuś pomóc. Poszłam, pomyślnie przeszłam rejestrację, wypełniłam ankietę, oddałam 2 fiolki krwi do badań i czekałam aż ktoś wywoła moje nazwisko na wizytę u lekarza. Myślałam sobie, że bez problemu zaraz pójdę na piętro, gdzie oddam krew w większej ilości. Cóż, nie tym razem, na ostatnim etapie się wyłożyłam. Za dużo białych krwinek, tylko 0,5 ponad normę, ale to już dyskwalifikuje. Złośliwość, kiedy człowiek już chce coś zrobić, coś staje mu na drodze. Dostałam czekoladę za odwagę, taka mała nagroda. Zdenerwowałam się wtedy, ale już w przyszły poniedziałek podejście drugie. Może tym razem się uda. Relację zdam z mniejszym lub większym opóźnieniem, wiadomo. A jeśli już oddam krew, obiecałam sobie drugą nagrodę w postaci kolczyka w uchu. Więc jak mnie spotkacie i zauważycie ozdóbkę, znaczyć to będzie, że próba krwi zakończona powodzeniem. Trzymajcie kciuki!&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Turniej rycerski... Świetna impreza, szczerze polecam tego typu eventy. Atmosfera bardzo przyjemna, stroje, broń, zbroje. Walki rycerzy, turniej łuczniczy. Stragany, gdzie można było znaleźć bardzo ciekawe rzeczy. Moją uwagę przykuła oczywiście broń, cudne miecze, sztylety (sama kupiłam sobie jeden), aż ślinka cieknie. Na szczególne zainteresowanie zasłużyło też stoisko z miodem pitnym. Pierwszy raz w życiu to piłam, muszę przyznać, smak ma genialny! Walki strasznie mi się podobały, zresztą nie tylko mi, tak nam to przypadło do gustu, że byliśmy tam najgłośniejszą grupą. Na uznanie zasługują bracia rycerze, Krzysiek i Robert, którym kibicowaliśmy najgłośniej. Wieczorem pokaz tancerzy ognia. Podobno przedstawiali jakąś historię, szczerze mówiąc nie dotarłam na czas, może czegoś nie wyłapałam, nie widziałam tam żadnej historii. Na koniec, już jako deser, pokaz ataku na Trzebnicę. Świetne walki i, co najlepsze: armaty! Niesamowity huk i fala uderzeniowa, którą czułam na twarzy przy każdym strzale. Chciałoby się zostać dłużej, czas jednak gonił. I tak na przyszłość: może to zabrzmi egoistycznie, ale ja na prawdę nie mam takich złych pomysłów, a jeśli trąbię o jakimś wydarzeniu od co najmniej miesiąca, coś w tym musi być. Dlatego nie przyjmę do wiadomości informacji, że ‘chyba mnie jutro nie będzie’, potem mogłabym słuchać, że żal, bo mnie nie było. Osobiście jestem zachwycona, mam nadzieję, że nie był to pierwszy i ostatni turniej.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tak krótko o ostatnich wydarzeniach. Bawię się, ile mogę i póki mogę. Za miesiąc znowu wszystko się zmieni. Nie wyprzedzam faktów, jeszcze nie chcę myśleć o wyjeździe z domu.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Póki co, miłej nocki, studentom dobrego wykorzystania ostatniego miesiąca lenistwa, tym młodszym dobrego startu w szkole już niedługo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-1090828280123284691?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/1090828280123284691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/1090828280123284691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/08/nieudana-proba-krwi-i-turniej-rycerski.html' title='Nieudana próba krwi i turniej rycerski'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SpMEGkRzIYI/AAAAAAAAAWQ/C3AAP3iUwSk/s72-c/14.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-7469358954204019078</id><published>2009-07-29T21:30:00.006+02:00</published><updated>2009-10-15T22:59:10.026+02:00</updated><title type='text'>Najlepiej chyba nie wychodzić z domu, albo... Sama już nie wiem.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SnCjkbo3F5I/AAAAAAAAAWI/8yFccSLvNT0/s1600-h/l_66ec29615ebf1009fc5e6aad9276ad29.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 105px; height: 105px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SnCjkbo3F5I/AAAAAAAAAWI/8yFccSLvNT0/s320/l_66ec29615ebf1009fc5e6aad9276ad29.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363967002488018834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dzisiaj trochę (na szybko, dłużej mi się nie chce) ponarzekam na pewien program z bloku TVN Style. Można by powiedzieć, że na pierwszy rzut oka taki program może być przydatny. Mi się jednak nie spodobał, zupełnie. Poczytajcie sobie tekst poniżej, skopiowany z głównej strony bloku:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;„W łazience, podczas jedzenia, w pracy czy na wakacjach czyha na nas ukryte niebezpieczeństwo. Jakie i jak się przed nim chronić? Odpowiedzi na te pytania przynosi pogram „Uwaga, niebezpieczeństwo!” &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Wywiady, rekonstrukcja zdarzeń, statystyki, chemiczne analizy, naukowe badania i eksperymenty. Tymi i wieloma innymi metodami posłużą się prowadzący program Liz Bonin i Adrian Simpson, aby uzmysłowić widzom jak wiele czyha na nas zagrożeń, z których nie zdajemy sobie sprawy. Jak się okazuje, kąpiel w hotelowym basenie może grozić poważnymi chorobami skóry, a praca przy komputerze trwałym ubytkiem na zdrowiu.  Jogging, powszechnie uznany za receptę na dobrą kondycję, może okazać się zabójczy dla stawów. Czym może skończyć się ugryzienie komara i jakie bakterie można znaleźć w barach sałatkowych? Prowadzący odsłaniają przed widzami odrażający i zadziwiający zarazem świat zarazków, wirusów i insektów. Każdy odcinek poświecony jest kolejno: niebezpieczeństwu podczas wakacji, świąt, podczas uprawiania sportu, ale też zagrożeniom, na jakie jesteśmy narażeni w pracy, w ogrodzie i w łazience.”&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Jak dla mnie, to trochę przesada. Z tego, co widziałam w programie wynika, że najlepiej chyba jest nic nie robić, chociaż to też jest niezdrowe i niebezpieczne. Według tych ludzi, większość codziennych czynności niesie ze sobą wielkie niebezpieczeństwo. W pracy źle, w ogrodzie źle, w łazience źle. W domu źle, poza domem tym bardziej. Ludzie i bez tych informacji mają różnego rodzaju problemy i fobie. Bardziej podatni na wpływ telewizji mogą wziąć to wszystko bardzo do siebie. Pewnie każdy będzie miał inne zdanie na ten temat, ja twierdzę, że tego typu rzeczy są przesadzone i bez sensu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle, dzisiaj już nic więcej nie wykombinuję. Miłej nocy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-7469358954204019078?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7469358954204019078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7469358954204019078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/07/najlepiej-chyba-nie-wychodzic-w-domu.html' title='Najlepiej chyba nie wychodzić z domu, albo... Sama już nie wiem.'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SnCjkbo3F5I/AAAAAAAAAWI/8yFccSLvNT0/s72-c/l_66ec29615ebf1009fc5e6aad9276ad29.gif' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-766478013867573541</id><published>2009-07-20T22:24:00.004+02:00</published><updated>2009-07-24T19:45:12.237+02:00</updated><title type='text'>Wakacyjne granie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SmTS1Qe2j8I/AAAAAAAAAWA/oQ7rGMLWD_I/s1600-h/12.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SmTS1Qe2j8I/AAAAAAAAAWA/oQ7rGMLWD_I/s320/12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5360641268877004738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapedefaults ext="edit" spidmax="1026"&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapelayout ext="edit"&gt;   &lt;o:idmap ext="edit" data="1"&gt;  &lt;/o:shapelayout&gt;&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Pogoda może nie do końca dopisuje, mimo wszystko wakacje mijają bardzo przyjemnie. Fakt, z wcześniej opisywanych postanowień praktycznie nici, jedyne, czego się teraz trzymam to dalsza walka z Illustratorem. Nie jest to może praca typu kilka godzin dziennie, ale coś tam sobie tworzę, jak dobrze pójdzie to za 3-4 tygodnie wyjdą z tego jakieś efekty. Wiem, robić jeden obrazek ponad miesiąc nie jest to powalająca wiadomość, ale dla mnie wystarczająca. Szczerze mówiąc, ten Illustrator zaczyna podobać mi się bardziej niż Photoshop. Jak na razie. Może dlatego, że moja praca polega przede wszystkim na rysowaniu nowych linii na obrazku i zapełnianiu kolorem a sama nie mam talentu plastycznego, mimo wszystko efekt może być fajny. Poza tym, wreszcie odkryłam tą opcję, której tak bardzo mi brakowało, kończę obrys, będę mogła spokojnie zacząć kolorowanie.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co do innych zajęć, jak zawsze coś się znajdzie. W domu roboty nigdy nie brakuje. Jak nie porządki to przemeblowanie (spowodowane atakiem kota na moją twarz, ale to inna historia :P). Poza tym, gram. Mimo, że się odzwyczaiłam, to jeszcze w coś zagram. Ostatnio jest/była to Dragonica. Całkiem przyjemny MMORPG, niestety (albo stety?) to już nie takie granie, jak kiedyś, kiedy można było grać codziennie po parę dobrych godzin. Te dawne chęci już się wypaliły, mogę sobie pozwolić na 2 godziny grania raz na parę dni, więcej już mi nie trzeba i odczuwam potrzebę robienia czegoś innego.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Grałam jeszcze, tak z 2 godzinki, w Sacred 2. Ładna gra, fajna grafika, milion questów, które osobiście bardzo lubię, wszędzie, nie tylko w Sacred. Wkurza mnie za to, że nie mogę się wymienić przedmiotami z drugim graczem i to, że przedmioty (chyba) nie są rozdzielane po równo. Kiedy ja mogę podnieść jeden przedmiot, brat podnosi trzy, niesprawiedliwość! :P&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Póki jeszcze jestem w temacie gier, wczoraj grałam w Warhammer Fantasy Battle. Chyba pięciogodzinna bitwa, 3 osoby na 3. Miałam przyjemność być w zwycięskiej drużynie. Spodobało mi się. Gra ma wielki plus: mogę sobie przyjść i zagrać, nie denerwując się wbijaniem kolejnego poziomu, rozgrywka jest przyjemna. Oprócz tego zawsze mam kontakt z innymi, taki prawdziwy, nie jakieś gadanie przez ventrilo czy coś w tym stylu. Do tego przyjemny klimat, który bije na głowę gry on-line. WFB to dla mnie coś ciekawego i nowego. Może nie stanie się to moim hobby na tyle, żeby kupić sobie armię, ale będę się cieszyć z każdej przeprowadzonej bitwy. Jeszcze więcej radości przysporzy mi samodzielne złożenie armii do walki. Ale do tego szybko nie dojdzie, jestem super początkującym graczem, zasady złapałam w niewielkim stopniu, ale obiecuję poprawę :D&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Jak widać, wakacje, mimo wszystko, spędzam raczej zwyczajnie, za to w doborowym towarzystwie :) Zresztą... Przecież nie jest ważne co się robi, ważniejsze z kim, prawda? :) &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Po krótkim namyśle stwierdzam, co mi tam, będę wrzucać po jednej proponowanej piosence na notkę. Jak nie posłuchacie, trudno. Jak się komuś spodoba, będzie fajnie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Więc, piosenka na dziś:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://nordic.wrzuta.pl/audio/1SdJKOkscMK/coma_-_spadam"&gt;Coma – Spadam&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Miłego wieczoru.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-766478013867573541?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/766478013867573541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/766478013867573541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/07/wakacyjne-granie.html' title='Wakacyjne granie'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SmTS1Qe2j8I/AAAAAAAAAWA/oQ7rGMLWD_I/s72-c/12.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-2698732128063982624</id><published>2009-07-06T21:24:00.001+02:00</published><updated>2009-07-06T21:27:26.393+02:00</updated><title type='text'>Dziewczyny, do gry!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SlJPqFGtCcI/AAAAAAAAAMI/qlkjsmMbmVA/s1600-h/11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 105px; height: 105px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SlJPqFGtCcI/AAAAAAAAAMI/qlkjsmMbmVA/s320/11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355430491240335810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Na początku kolejne tłumaczenie, dlaczego blog dalej wygląda obleśnie, dlaczego dalej nie ma żadnych linków w kolumnie po prawej itd. Odpowiedź jest prosta: są wakacje, dopadło mnie słodkie lenistwo, bardzo mi się nie chce. Wybaczcie, mam nadzieję się poprawić. Może nawet w tym miesiącu. Póki co, dużo czasu, jaki spędzam przed komputerem, poświęcam na krótko opisywany wcześniej projekt w Illustratorze. Zajmuje mi to długie godziny, zapewne robię wszystko drogą całkowicie okrężną i mogę się założyć, że są łatwiejsze sposoby na skończenie tego obrazka. Mimo wszystko pierwszy efekt (jak dla mnie) jest prześwietny i bardzo mi się podoba. Tak jak zapowiadałam wcześniej, nikt nie zobaczy gotowego projektu, dopóki nie skończę i nie uznam, że wart jest pochwalenia się nim.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co do tematu głównego... Długo już zbierałam się do zabrania głosu w tej sprawie. Ponoć 40 albo nawet 50 procent wszystkich graczy stanowią dziewczyny. Nie mam pojęcia, skąd taka statystyka. Ja tego w ogóle nie widzę. W moim otoczeniu jest niewiele dziewczyn - graczy. Myślę, że ogólna liczba zamknie się w dziesięciu osobach, może nawet mniej. Albo po prostu nie wiem, że któraś z koleżanek w coś tam pogrywa. Nie jest to dla mnie ani pozytywne ani negatywne. Nie będę nikogo oceniać pod względem tego, czy gra w cokolwiek, czy w ogóle chce mieć z tym tematem do czynienia. Indywidualna sprawa.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Mimo wszystko denerwuje mnie jedna rzecz. Chodzi o to jak ludzie patrzą na grające dziewczyny. Niektórzy zachowują się tak, jakby to było coś strasznego, niedorzecznego, jakby to nie było zajęcie dla dziewczyn, tylko męska rozrywka. Z czym zupełnie nie mogę się zgodzić, nikt nie będzie mi mówił jak powinnam się bawić, jak powinna wyglądać rozrywka typowa dla dziewczyn. Niektóre lubią chodzić na zakupy czy do kosmetyczki, niektóre lubią posiedzieć nad Ninja Gaiden.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Inni (tu przede wszystkim faceci) marzą o tym, żeby mieć dziewczynę, która pogra z nimi w Army of Two czy Halo. Niektórzy chwalą się swoimi połówkami, w co to razem nie grali. Sprawdzone, poszperałam na paru stronach i forach internetowych. Naczytałam się całkiem sporo. Wyglądało to jak przechwałki dla podbudowania swojego ego. W jednym numerze PSX Extreme widziałam list od czytelnika, w którym pisał, że szuka dziewczyny, z którą będzie mógł grać i prosił o namiary na jedną, której list pojawił się we wcześniejszym numerze. Dość dziwne, patrzeć tylko na to, czy dziewczyna będzie chciała pograć, nie patrząc na inne jej cechy...&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Sama gram, całkiem sporo w wolnych chwilach, lubię to, w niektórych przypadkach udaje mi się górować nad facetami (uwielbiam Soul Calibur :D), ale z drugiej strony - bez przesady, czytam książki, mam czas dla przyjaciół, robię wiele innych rzeczy. Można to wszystko bezproblemowo pogodzić. I nie mówcie mi, że to złe, że to nie pasuje do dziewczyny, bo to nieprawda. To pasować może do każdego, kto ma na to ochotę.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Nie mam zamiaru nikogo namawiać do grania, bo przecież nie każdemu musi się to podobać, a z drugiej strony - jeśli ktoś tego nie lubi, nie musi mówić mi nieprzyjemnych rzeczy, nie jestem przez to gorsza, nikt nie jest gorszy. Poza tym, czasem nawet czuję się fajniej, dlatego że mogę pograć z chłopakami, czasem nawet skopać im tyłki :D.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Miłego wieczoru.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-2698732128063982624?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2698732128063982624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/2698732128063982624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/07/dziewczyny-do-gry.html' title='Dziewczyny, do gry!'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SlJPqFGtCcI/AAAAAAAAAMI/qlkjsmMbmVA/s72-c/11.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-6741188928437429884</id><published>2009-07-01T23:26:00.002+02:00</published><updated>2009-07-01T23:29:22.751+02:00</updated><title type='text'>Po nocach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SkvUySDikMI/AAAAAAAAAMA/Y6vR1S0vIcQ/s1600-h/10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 105px; height: 105px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SkvUySDikMI/AAAAAAAAAMA/Y6vR1S0vIcQ/s320/10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353606542365200578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Lubicie noc? Póki co nie słyszałam, żeby ktoś powiedział mi, że nie lubi. Ja też lubię. Bardzo. Szczególnie taką letnią, pogodną i ciepłą. Ostatnio niestety nie miałam okazji takiej widzieć, wszystko przez masę burz, które nas nawiedzają. Idealna noc, przynajmniej dla mnie, powinna spełnić (tak właściwie) dwa warunki:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-musi być pogodna, najlepiej jak jest czyste niebo, jak są chmury, w każdej chwili może zacząć padać. A tego mi nie trzeba.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-musi być ciepła, taka, żebym nie musiała ubierać się nie wiadomo jak grubo (chociaż nie ukrywam, czasem zimowe noce też są fajne :D).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;I to wystarczy, żeby było przyjemnie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co można wtedy robić? Całkiem sporo rzeczy. Nawet w niewielkim mieście, gdzie ponoć nie ma nic ciekawego do roboty. Można posiedzieć sobie na ogródku/na oknie/w parku/gdziekolwiek, gdzie jest spokojnie i nikt nieproszony nie przeszkadza. Można iść na spacer, bo dlaczego nie? Warto skorzystać z takiej pogody, nawet w środku nocy. Można sobie pobiegać, sama nie próbowałam, ale słyszałam, że jogging w nocy jest całkiem przyjemny. Osobiście preferowałabym spacerek i spokojną rozmowę. Noc sprzyja ciekawym tematom. Nie wiem dlaczego, ale właśnie wtedy lepiej rozmawia mi się na niektóre, bardziej specyficzne dla późnych godzin. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, od czego to zależy. Możliwe, że od klimatu. Bo przecież noc ma klimat, trochę mroczny, z drugiej strony - przyjemnie kojący, szczególnie po takim upalnym dniu (jak dzisiaj na przykład). Gdybym akurat nie szukała towarzystwa (co nie jest zbyt częstym wydarzeniem, towarzystwa nigdy dość), pewnie po prostu posiedziałabym w oknie i porozmyślała, bo zawsze jest się nad czym zastanawiać.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Póki co, nie mam towarzystwa do spaceru czy posiedzenia gdzieś na ławce, za oknem coś grzmi, więc nie jest to taka moja idealna noc. Ale może jutro, może trochę później...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-6741188928437429884?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/6741188928437429884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/6741188928437429884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/07/po-nocach.html' title='Po nocach'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SkvUySDikMI/AAAAAAAAAMA/Y6vR1S0vIcQ/s72-c/10.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-4792204387170008051</id><published>2009-06-26T00:03:00.001+02:00</published><updated>2009-06-26T00:19:13.751+02:00</updated><title type='text'>Wielki powrót małego człowieka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SkP3mY8bJeI/AAAAAAAAAL4/V0cD1ntMJnE/s1600-h/8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 105px; height: 105px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SkP3mY8bJeI/AAAAAAAAAL4/V0cD1ntMJnE/s320/8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351393021149259234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Juhu! Nareszcie w domu! Po sześciu długich godzinach jazdy i całym dniu rozpakowywania mogę powiedzieć, że jestem w domu i mam wakacje. Niestety, nie mogę powiedzieć, że zaczęły się przyjemnie. Pogoda jest beznadziejna! Pada deszcz, w tym momencie mamy nad miastem całkiem sporą burzę (jak dobrze jest mieć laptopa z baterią). Złośliwość natury. Jak musiałam się uczyć i nie wypadało wychodzić, pogoda była cudna! Teraz zupełnie odwrotnie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co do samego studiowania. Cieszę się ogromnie, mogę już powiedzieć, że oficjalnie jestem na drugim roku. Można odetchnąć.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Wakacje, 3 miesiące, mam tyle planów na ten czas, że nie wiem czy wyrobiłabym się, gdybym wiedziała, że 100% planów wypali. Póki co pewne jest, że chcę nadrobić zaległości w literaturze. Normalnej, nie jakiejś naukowej, potrzebnej do egzaminu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Listy rzeczy, które chciałabym robić nie napiszę, mogę jedynie wymienić tu dosłownie kilka. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-Photoshop, od długiego czasu chciałam pobawić się grafiką, mam fajną książkę do nauki, niestety jeszcze nie miałam okazji się za to zabrać. To mogło wyniknąć z różnych przyczyn, brak czasu, jak czas już się znalazł zawsze potrafiłam znaleźć sobie inne zajęcie. Pewnie przyjemniejsze niż czytanie podręcznika i robienie ćwiczeń.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-Illustrator, program, który poznałam praktycznie tydzień temu, przydatny do tworzenia grafiki wektorowej. A wszystko to przez Keii’a (pozdrawiam) właściwie, który pokazał mi grafikę zrobioną przez znajomą. Wygląda to świetnie. Ponoć nie trzeba mieć przy tym specjalnych zdolności artystycznych (których u mnie brak całkowicie), chcę to wypróbować, mam nawet pomysł na pierwszy projekt (o którym też niestety powiedzieć nie mogę).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-angielski, strasznie się cofnęłam w znajomości języka, przez dwa lata prawie żadnej z nim styczności, trochę to nieciekawe, biorąc pod uwagę, że na drugim roku mam angielski, trzeba by sobie przypomnieć cokolwiek.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-trochę ruchu, chociaż pobiegać, co może być dla mnie prawie niemożliwe, chociażby z braku odpowiedniej motywacji. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dalej pisać nie będę. To tylko kilka propozycji na te wakacje, pomijam oczywistości w postaci spotkań ze znajomymi i różnego rodzaju prac w domu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co by nie było, i tak będę się cieszyć. Radość się powiększy, kiedy uda mi się zrobić coś z wakacyjnej listy. I tego sobie życzę (nie licząc ładnej pogody).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;A Wam pozaliczania egzaminów, jeśli jeszcze jakieś macie, piątkowej obrony prac, miłego wypoczynku, miłych praktyk, a przede wszystkim miłej nocy.&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-4792204387170008051?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/4792204387170008051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/4792204387170008051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/wielki-powrot-maego-czowieka.html' title='Wielki powrót małego człowieka'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SkP3mY8bJeI/AAAAAAAAAL4/V0cD1ntMJnE/s72-c/8.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-817477679154528290</id><published>2009-06-21T01:40:00.001+02:00</published><updated>2009-06-21T01:42:14.094+02:00</updated><title type='text'>I jest radość!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Sj1zn8_-eAI/AAAAAAAAALw/YaU_P6_RB2E/s1600-h/14__Smile_by_streetmilo.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 117px; height: 99px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Sj1zn8_-eAI/AAAAAAAAALw/YaU_P6_RB2E/s320/14__Smile_by_streetmilo.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349559062612572162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jest, bo ma powody, żeby być. Sesję uważam za oficjalnie zakończoną. Chociaż tego samego powiedzieć nie mogę o tym czy oficjalnie mogę uważać się za studentkę drugiego roku. Zobaczymy za parę dni. Na dzień dzisiejszy: Mazoku vs. Sesja 3:0 ^__^&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Do domu wybieram się nie w poniedziałek a w środę, ale teraz właściwie nie robi mi to żadnej różnicy. Muszę pozałatwiać jeszcze kilka spraw zanim stąd ucieknę. Korzystając z sytuacji, chcę pewną rzecz sprostować. Przez parę godzin miałam na gg opis ‘błogostan’. Nie! Nie! Nie jestem w ciąży! Nie przesadzajmy. Stan błogi mam w umyśle, dzięki temu, że egzaminy napisane, zerówki wykorzystane tak, jak powinny. A ja czekam tylko na samochód, do którego mogę graty zapakować. I jazda!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Dzisiaj w nagrodę za ‘dobre sprawowanie’ zakupiłam sobie ‘Uczennicę maga’ Trudi Canavan. Zobaczymy czy to dobre, teraz mogę Wam jedynie polecić ‘Trylogię Czarnego Maga’ tej samej autorki. Bardzo dobre, jeśli lubi się fantasy oczywiście. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Co do mojego studiowania...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Po pierwszym roku wypadałoby zrobić jakieś podsumowanie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- studiowanie nie jest takie złe&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- Kraków jest za daleko od domu&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- straszenie ludzi egzaminami jest niefajne&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- wykładowcy to prawdziwa skarbnica ‘złotych myśli’ (np. półki są dobre, ale złe i brzydkie)&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- komunikacja miejska jest przereklamowana, wolałabym chodzić pieszo&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- Juwenalia mogłyby być częściej&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- dwugodzinne przerwy między zajęciami są złe &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- ludziom czasem przydałoby się więcej luzu&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- stypendium to niezły wymysł, na tym da się wyżyć&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- ludzie na roku są świetni (pozdrawiam zgraną zgraję!)&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- miło jest pograć/poczytać coś normalnego po sesji&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- dobrze byłoby mieć w miarę spokojne wakacje, żeby sobie odbić całoroczne stresy&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Póki co, tyle.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Poza tym... Dzisiaj robię strajk, dział ‘co w głośnikach’ znika. Mogę się założyć, że jedna do trzech osób słucha tego, co tu wrzucam. A innych elementów stałych nie mam. I wybaczcie takie byle jakie pisanie. Szczerze mówiąc nie mam zbytnio weny, a lista tematów na notki ciągle się wydłuża. Rozkręcę się po środzie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;A tymczasem jedyne, co mi pozostaje, to życzyć miłej nocki, pozdawania egzaminów, przyjemnych wakacji. Niech się dzieje.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-817477679154528290?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/817477679154528290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/817477679154528290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/i-jest-radosc.html' title='I jest radość!'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Sj1zn8_-eAI/AAAAAAAAALw/YaU_P6_RB2E/s72-c/14__Smile_by_streetmilo.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-7947913007664933168</id><published>2009-06-16T01:27:00.003+02:00</published><updated>2009-06-16T17:40:25.667+02:00</updated><title type='text'>Kanapki z serem i tego typu rzeczy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SjbY815VNII/AAAAAAAAALE/ZXuhVGbTejA/s1600-h/7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 114px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SjbY815VNII/AAAAAAAAALE/ZXuhVGbTejA/s320/7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347700147320337538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Tytuł jest inspiracją wyciągniętą z notki Keii’a (pozdrawiam!), a że pasował mi do tematu, to go sobie przywłaszczyłam.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ale zanim napiszę, o co mi tu chodzi, kilka nowych rzeczy.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Druga zerówka zaliczona! Wprawdzie na 3,5, ale ja wymagającym człowiekiem nie jestem i mnie ta ocena w pełni urządza. Dzięki temu będę mogła zajechać do domu parę dni wcześniej, a o to między innymi też mi chodziło. Planowany wyjazd: już za tydzień, a biorąc pod uwagę, która jest godzina, to już nawet 6 dni! Radochy co nie miara, ale trzeba tu jeszcze 2 egzaminy pozaliczać. Już nie mówię tu o jakichś super ocenach, jak to mówiłam już nie raz: aspiracje sięgnęły dna, chcę zaliczyć i mieć spokój. 6 dni, a ja już praktycznie spakowana, na wierzchu zostały tylko najpotrzebniejsze rzeczy, reszta czeka na wrzucenie do bagażnika.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Poza tym, przegrałam dzisiaj aukcję trylogii Dexter Jeff’a Linsday’a. Aż o złotówkę! A to przez to, że nie zajrzałam przed zakończeniem aukcji. Zamiast skorzystać z okazji, kupiłam książki w normalnej cenie. Cóż, zdarza się.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;A teraz przejdźmy może do tematu głównego. Jedzenie. Temat – rzeka. Ale o tej porze nie stworzę nic specjalnie długiego. Popiszę troszkę na temat kuchni studenckiej, która (wbrew temu, czego się nasłuchałam itp) wcale nie jest taka zła. No ale, zawsze musi być jakieś ale. Bo ile można jeść spaghetti (w ostatni długi weekend przez caałe 4 dni) czy kotletów schabowych (na początku mojego pobytu w Krakowie prawie codziennie). Strasznie jest nie wiedzieć, co zrobić na obiad/kolację i przez tą niewiedzę jeść znowu to samo. Menu było skromne, ale przynajmniej nie były to zupki chińskie. Po pewnym czasie wszystko brzydnie, wtedy jakże wielkim wybawieniem jest jakiś ‘słoik’ z domu. Nie było tego dużo, biorąc pod uwagę odległość, jaką mam do domu i częstotliwość moich ‘przepustek’. Lubię gotować, ale tu jakoś chęci zabrakło. Poza tym, często musiałabym gotować tylko dla siebie, bo Pepek (pozdrawiam!) np. zup nie je, a ja wręcz przeciwnie. I znowu pomysłu nie ma, i znowu trzeba sięgnąć po ‘przepisy sprawdzone’. Tak się koło zamyka. A w głowie siedzi mi wspomnienie niedzielnego rosołku w domu, którego od dwóch miesięcy nie smakowałam. Czasem robię sobie jakąś ucztę i wtedy jest wszystko: i ziemniaczki i kotlecik i jakieś warzywka, prawie jak w domu :). Żeby nie było, ogólnie nie narzekam, bo i nie ma na co, jedzenie jest, całkiem niezłe. Ale brakuje pierogów, dobrych zup, ryżu z jabłkami... :). Co Wy tutaj właściwie jecie? Może jakieś pomysły pozbieram na przyszły rok. Przy okazji, zrobię reklamę jakimś ludziom, którzy prowadzą taki właśnie kulinarny blog (bardzo ciekawy zresztą): &lt;a href="http://student-gotuje.blogspot.com/"&gt;Studenckie Gotowanie&lt;/a&gt;. Warto zajrzeć, może przepisów nie wypróbujecie, ale bardzo przyjemnie się to czyta.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;Co w głośnikach?&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?q4vKPwp1"&gt;Enya – Boadicea&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?2ZIHU6Cn"&gt;Seether – The Gift&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?nNRhLtg2"&gt;Druga Strona Lustra – Positive Ragga&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?3kFvNFNm"&gt;Eluveitie – Inis Mona&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?48ZHKZiM"&gt;Skillet – Rebirthing&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;Miłej nocki życzę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-7947913007664933168?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7947913007664933168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7947913007664933168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/kanapki-z-serem-i-tego-typu-rzeczy.html' title='Kanapki z serem i tego typu rzeczy'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SjbY815VNII/AAAAAAAAALE/ZXuhVGbTejA/s72-c/7.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-6021841193445168688</id><published>2009-06-12T17:49:00.006+02:00</published><updated>2009-06-12T23:36:11.088+02:00</updated><title type='text'>Na szybko</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SjJ5MLpzaPI/AAAAAAAAAK8/KUajBRp13OM/s1600-h/6.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 110px; height: 110px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SjJ5MLpzaPI/AAAAAAAAAK8/KUajBRp13OM/s320/6.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346468957835716850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dzisiaj krótko i zwięźle, nie mam czasu, sesja mnie goni a do zapamiętania cała ściana tekstu (nie wiem jak to przemielić). W przerwie od nauki postanowiłam raz jeszcze dokopać się do tytułu utworku użytego w &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=RQkNEA34wxs"&gt;tym&lt;/a&gt; filmiku. Niestety bezskutecznie. Jak to możliwe, że tyle ludzi widziało ten filmik i ani jedna osoba nie zna tytułu. Przynajmniej jedna znać powinna... Wpisując w Google różnego rodzaju głupoty dotarłam do ciekawego programu. Tunatic. Rozpoznaje utworki ‘słuchając’ ich. Jest niewielki, jakbyście chcieli, do ściągnięcia &lt;a href="http://www.wildbits.com/files/TunaticSetup.exe"&gt;tutaj.&lt;/a&gt; Podłączyłam mikrofon, włączyłam muzykę i programik. Zaczęłam od takich zwykłych utworków, żeby się zorientować, czy to w ogóle działa. No i działa. Z cieniem nadziei włączyłam filmik z Prince of Persia. I zgadnijcie, co się stało... Nie zlokalizował tytułu &gt;.&lt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;}&lt;/style&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;Próbowałam parę razy i nic... Cóż... Pozostaje mi wiedza, że to ponoć utworek od X-Ray Dog i myśl, że jeśli tak bardzo chcę poznać tytuł, muszę ściągnąć 38 albumów grupy (jakieś 8gb) i je po prostu przesłuchać. Nie chce mi się, fakt, ale jeśli nie będę już miała innych pomysłów, coś takiego chyba zrobię. A program sobie zostawię, jest dość ciekawy i pewnie jeszcze parę razy go przetestuję&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dzisiaj w głośnikach nic, ale skoro już o PoP mowa...&lt;br /&gt;Dwa speedarty głównych postaci &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SCPhKIxqgDo&amp;amp;feature=related"&gt;tutaj&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=gjIWuHj1LLc"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Jak dla mnie, robi wrażenie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle na dziś, miłego popołudnia, ja spadam się uczyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-6021841193445168688?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/6021841193445168688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/6021841193445168688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/na-szybko.html' title='Na szybko'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SjJ5MLpzaPI/AAAAAAAAAK8/KUajBRp13OM/s72-c/6.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-7718767911178884144</id><published>2009-06-10T00:05:00.002+02:00</published><updated>2009-06-10T00:11:48.877+02:00</updated><title type='text'>Bulwers!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Si7c2eCiWWI/AAAAAAAAAK0/btcBfMgGFNg/s1600-h/5.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 116px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Si7c2eCiWWI/AAAAAAAAAK0/btcBfMgGFNg/s320/5.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345452636070107490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zauważyłam, że ostatnio sporo rzeczy mnie denerwuje. Może to przez sesję (mimo, że wydaje mi się, że przyjmuję wszystko ze stoickim spokojem), może przez fakt, że nie byłam w domu od Wielkanocy, albo mieszanka jednego i drugiego. W każdym razie... Wkurzają mnie rzeczy, które w normalnych okolicznościach raczej olewam. Denerwuje mnie:&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- nadgorliwość. Mimo, że osobiście taka nie jestem, a w moim otoczeniu są co najmniej dwie takie osoby, chcą wywrzeć na mnie jakiś wpływ, przemawiając mi do rozsądku, że to powinno być zrobione. Nie! Bez przesady! Nie zjedzą mnie wyrzuty sumienia, kto wie, może nawet poczuję się lepiej. Wybaczcie za ten niezbyt zrozumiały wywód, ale nie chcę tu przytaczać realnych zdarzeń.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- użalanie się nad sobą. Straszne! Ileż można słuchać płaczów typu ‘jestem za gruba, chyba muszę schudnąć’, ‘nie mam kolegów/koleżanek’, ‘tu mnie boli, tak mi źle’. Ludzie mają o wiele poważniejsze problemy i nie rozpowiadają o tym na prawo i lewo. A jakby się tak na poważnie zastanowić, to mamy wszystko, czego potrzebujemy. Jeśli czegoś brakuje, wystarczy się postarać, to nie jest trudne.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- zachowanie ludzi, którzy myślą, że wiedzą wszystko. Znam jednego specyficznego osobnika, któremu wydaje się, że może sobie pozwalać tylko dlatego, że jest starszy, ma większe doświadczenie. Jeszcze trochę i chyba sama nie wytrzymam. Też, nie powiem, kim dokładnie jest ta osoba, dziewczyny z grupy (pozdrawiam!) będą wiedziały o kim piszę.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- to, że czasem nie traktuje się mojej (i nie tylko) pracy na poważnie (jakakolwiek by nie była). Jakie to nieprzyjemne uczucie, pracować nad czymś przez miesiąc, w międzyczasie godząc projekt z innymi zajęciami, a na końcu dowiedzieć się nowych faktów, przez które ostatecznie praca ląduje w koszu, a ja (my) nie słyszę nawet słowa ‘dziękuję’ – za próbę chociaż! Nie życzę nikomu pracy z takimi ludźmi.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- komunikacja miejska. Jak to wkurza, kiedy trzeba dojechać gdzieś na czas i bardzo nam na tym zależy, a jak na złość autobus w ogóle nie przyjeżdża. Poza tym, to moje pierwsze starcie z komunikacją na tak długi czas, w Trzebnicy nie ma czegoś takiego, wszędzie można dojść pieszo (co zajmuje mniej lub więcej czasu), a tutaj nie ma siły, na kampus raczej nie dojdę, trochę za duże wyzwanie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- wkurzanie się osób w najbliższym otoczeniu (ciekawe). Jestem spokojna, do czasu, aż ktoś zacznie się denerwować, emocje automatycznie przechodzą na mnie.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;Myślę, że dosyć. Przynajmniej na teraz. Takie listy można wypisywać w nieskończoność.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;Żeby nie było tak całkiem negatywnie, pisałam dzisiaj zerówkę z historii książki. Nie była najtrudniejsza, ale kilka pytań mnie przybiło. Liczę na pomyślne wiatry i jakąkolwiek ocenę zaliczającą przedmiot. Jeśli nie, zawsze jest termin pierwszy.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;Z rzeczy całkiem miłych: od niedawna mamy w domu nowego zwierzaka. Jakiś czas temu straciliśmy kotka, teraz jest kolejny, malutki jeszcze, &lt;a href="http://img13.imageshack.us/img13/2268/img5757n.jpg"&gt;Taki&lt;/a&gt;. Jak dla mnie, jest świetny, podobno wabi się Rysia :P Na żywo jeszcze nie widziałam, ale już niedługo.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;Co w głośnikach?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Bez szaleństw. Dzisiaj króluje X-Ray Dog.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Top 5 na dziś:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?DZe1giuE"&gt;The Prophet&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?RBeVpcGD"&gt;The Final Challenge&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?86ry1wWR"&gt;Here Comes the King&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?zVYbb7ea"&gt;Live or Die&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?JqXMkYOd"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Tunnel of Darkness&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Miłej nocki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-7718767911178884144?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7718767911178884144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/7718767911178884144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/bulwers.html' title='Bulwers!'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/Si7c2eCiWWI/AAAAAAAAAK0/btcBfMgGFNg/s72-c/5.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-543462283183860926</id><published>2009-06-06T13:32:00.003+02:00</published><updated>2009-06-06T13:52:18.158+02:00</updated><title type='text'>Coś świeżego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SipT6ABYCzI/AAAAAAAAAKs/Vsacs8EihBw/s1600-h/4.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SipT6ABYCzI/AAAAAAAAAKs/Vsacs8EihBw/s320/4.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344176163731802930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dosyć retrospekcji, prawda? Ileż można. Dlatego dzisiaj o wydarzeniach, które miały miejsce dwa dni temu i wczoraj. Egzamin (zerówka) ustny z komunikacji społecznej. Siedziałam nad tym przez weekend, wydawało się, że wszystko umiem. Wykładowca to ogólnie mówiąc bardzo przyjemny człowiek. Dał nam listę pytań, kazał się nauczyć tak, żebyśmy coś kumali. Tak się do tego przygotowałam. Egzamin był wyznaczony na czwartek, godzina 8.00. Przyszło ponad 30 osób. Połowa musiała jeszcze jechać na w-f, a że ja wpis dostałam od razu po meczu, chcąc się poświęcić, zapisałam się na listę jako ostatnia. Byłam pewna, że jedna dwójka nie zabawi w gabinecie dłużej niż 10-15 minut. Przeliczyłam się, właściwie przeliczyli się wszyscy. Ludzie siedzieli tam nawet do 50 minut! Oceny od 3,5 do 4,5. Doktor R. nie był zadowolony tym, że cytujemy suche regułki z książki. Po paru godzinach pytania zaczął nawet krzyczeć i mówić bardzo niemiłe rzeczy do studentów. Zwątpiłam czy powinnam tam wchodzić. Ostatecznie, po 7 godzinach czekania wkurzyłam się i pojechałam do domu (w międzyczasie miałam jeszcze zajęcia). Coś podpowiadało mi, że jeśli mogę zdać ten egzamin następnego dnia, tak powinnam zrobić. Wykładowca się wyśpi, odpocznie, humor mu się poprawi. Nie pasowało mi tylko to, że w piątek miałam też kolokwium z terminologii. No, ale co poradzić, trzeba było jakoś dać radę. W piątek przyjechałam na 10:00. I co się okazało? Na drzwiach doktora wisiała karteczka, że przyjmuje od 12:00. Świetnie, kolejne godziny czekania. Terminologię udało napisać się wcześniej, potem jeszcze niecałe 1,5 godziny czekania. Ale koło 12:00, jak zobaczyłam wykładowcę, wiedziałam, że bez problemu zdam ten egzamin. Uśmiechnięty, na luzie. Byłam w drugiej dwójce. Pierwszą trzymał chyba 45 minut. No, moja kolej. Bez problemu! Odpowiadałam po koleżance, dostałam pytanie, które polegało na wymienieniu i omówieniu sześciu elementów komunikowania. Wymieniłam wszystkie, zdążyłam omówić jeden. Ocena: 4,5! Wydaje mi się, że to nie do końca zależało od wiedzy studenta, tylko od wrażenia, jakie się zrobi na wykładowcy. W każdym razie, trochę podbudowała mnie ta ocena. Te osoby, które twierdziły, że nie dadzą rady, mogą żałować, to nie było trudne! Potrafimy myśleć i mówić własnymi słowami. Na pewno byście zdali ten egzamin. A we wtorek kolejna bitwa, egzamin z historii książki O_o. Mam 3 dni, żeby się jako tako przygotować, materiału niby dużo, ale kto nie przeczyta dwóch książek? Coś w głowie zostanie. A jak nie, zawsze jest termin pierwszy.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;PS. Dorzuciłam linki do wczorajszego posta. Jeśli chodzi o tego poniedziałkowego, linki będą jak tylko wrzucę utworki na moje konto na wrzucie. Nie chcę dawać wam linków do youtube’a.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Co w głośnikach?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dzisiaj już na spokojnie, emocje opadły.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Top 5 na dziś (kolejność jak zawsze przypadkowa):&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?OJ0eYuVo"&gt;Shaggy – Feel the Rush&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?HeYBURxx"&gt;Akurat – Lubię Mówić z Tobą&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?sh9EryRH"&gt;Akeboshi – Wind&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?4pRBty0l"&gt;Apocalyptica – Faraway&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl/?Y2hNdlJe"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Testemant – Trail of Tears&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Miłego dnia&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-543462283183860926?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/543462283183860926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/543462283183860926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/normal-0-21-microsoftinternetexplorer4.html' title='Coś świeżego'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SipT6ABYCzI/AAAAAAAAAKs/Vsacs8EihBw/s72-c/4.png' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-3339908067056150663</id><published>2009-06-05T23:21:00.005+02:00</published><updated>2009-06-06T12:35:54.521+02:00</updated><title type='text'>Retrospekcji część druga (ostatnia chyba)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SimMa3WbduI/AAAAAAAAAKk/4eSwtd8qUuQ/s1600-h/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 104px; height: 100px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SimMa3WbduI/AAAAAAAAAKk/4eSwtd8qUuQ/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343956826014316258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C03%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C03%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Z lekkim poślizgiem, ale jest! Pisałam oglądając Władcę Pierścieni. Zajęło mi to trochę czasu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dobra... Więc:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-luty&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Jeden z przyjemniejszych miesięcy, dzięki szybko skończonej sesji miałam miesiąc wolnego. Porządnie odpoczęłam. Nadrobiłam zaległości w kontaktach z kumplami (pozdrawiam!). Szczerze mówiąc, baaaaardzo tego potrzebowałam, ostatnim razem byłam w domu na Boże Narodzenie. Gorzej było, jak ferie się skończyły, czułam się tak, jakby to znowu był październik. Kolejne niezbyt ciekawe przeżycie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-marzec&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Raczej nic znaczącego się nie działo. Robiło się cieplej, można było gdzieś pochodzić, coś pooglądać, ale nie wiem dlaczego, w dalszym ciągu wiedziałam tylko, gdzie jest spożywczak i jak dojechać na dworzec. Straszne!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-kwiecień&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Święta, święta i po świętach. Było już bardzo ciepło, można było otworzyć sezon altanowy (pozdrawiam Emila!). Wielkanoc niestety nie była zbyt długa, więc nie zdążyłam zasiedzieć się w domu. Zaczęłam się chyba przyzwyczajać do ‘przepustek’ raz na jakiś czas. Co do pomysłu przeniesienia, bo miałam o tym wspomnieć. Różnego rodzaju myśli i plany. Ale żeby cokolwiek robić musiałam dowiedzieć się, na jakich zasadach to działa. Okazało się, że to wcale nie jest takie proste. O przeniesienie trzeba prawie walczyć, a każdy uniwerek pozwala na to na swoich własnych zasadach. Jedni chcą zaliczenia egzaminów bez poprawek, inni życzą sobie 300 zł za każdy przedmiot zaległy. Ostatecznie dałam sobie spokój. Zajmie to dużo czasu, ale się przyzwyczaję (mam nadzieję).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-maj&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Całkiem niezły miesiąc. Na uczelni nie było źle. Fakt, dalej nie zwiedziłam zbyt wielu miejsc, ale to da się nadrobić. Miałam najazd rodzeństwa (pozdrawiam!), poczułam się trochę jak w domu. Poza tym... Były przecież juwenalia! Byłam na koncercie i na pikniku studenckim (tzn, nie wiem czy to się tak nazywało). Niezłe przeżycie, super klimacik, baaardzo mi się podobało. Tu podziękowania dla Skały, który miał taką determinację jak ja i ostatecznie się tam wybraliśmy. :) No i co jeszcze... Mogę się pochwalić, razem z dziewczynami z roku (pozdrawiam oczywiście!) zdobyłyśmy pierwsze miejsce w międzygrupowych rozgrywkach koszykówki kobiet. Fajnie, nie? &lt;a href="http://img30.imageshack.us/img30/3189/098f.jpg"&gt;Tu&lt;/a&gt; na zielono, a &lt;a href="http://img132.imageshack.us/img132/5393/103h.jpg"&gt;tu&lt;/a&gt; na biało. Fakt, ja tam wychodziłam raczej okazjonalnie, ale co tam, byłam w pierwszym składzie? Byłam! Miesiąc się kończył, sesja niedługo, wypadało zacząć jakąkolwiek naukę. I kolejne niefajne momenty. Na dworze piękna pogoda, chciałoby się coś zrobić, gdzieś iść, a nie można było, już na początku czerwca pierwsza zerówka.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tadaaa!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tym oto sposobem przebrnęliśmy przez retrospekcje. Teraz mogę opowiedzieć o czymś bardziej na czasie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Ale o tym już jutro, i tak rozpisałam się trochę, mam nadzieję, że dacie radę doczytać do końca.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Co w głośnikach?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Próbując wyładować wczorajsze/dzisiejsze emocje:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Top 5 na dziś:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?nhbRICpP"&gt;Three Days Grace – Animan I Have Become&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?M4SWPDfb"&gt;P.O.D. – Satellite&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?emssNURO"&gt;Serj Tankian – Empty Walls&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?Hqx2tqHk"&gt;System of a Down – Toxicity&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;a href="http://www.tinyurl.pl?r4c0hfj8"&gt;Scars On Broadway – They Say&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;A wiedząc jak leniwi czasem potrafią być ludzie, jutro dorzucę linki do tych tytułów, może komuś będzie się chciało coś z tej listy przesłuchać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Miłej nocki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-3339908067056150663?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/3339908067056150663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/3339908067056150663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/retrospekcji-czesc-druga-ostatnia-chyba.html' title='Retrospekcji część druga (ostatnia chyba)'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SimMa3WbduI/AAAAAAAAAKk/4eSwtd8qUuQ/s72-c/3.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-1224561465869290566</id><published>2009-06-01T20:32:00.003+02:00</published><updated>2009-06-01T20:42:55.774+02:00</updated><title type='text'>Retrospekcji część pierwsza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SiQestNm5PI/AAAAAAAAAKc/HlQyqBQujpc/s1600-h/2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 115px; height: 115px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SiQestNm5PI/AAAAAAAAAKc/HlQyqBQujpc/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342428811367998706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-wrzesień...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Po uzyskaniu informacji o przyjęciu na studia zaczęłam sobie rozmyślać jak to fajnie będzie w nowym miejscu, jak miło będzie odpocząć od domu, jak ciekawe może być życie studenckie w takim dużym mieście. Problem w tym, że nie zdawałam sobie sprawy z kilku rzeczy...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-październik&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Chyba najgorszy okres, przez jaki przechodziłam. Wcale nie było tak kolorowo jak myślałam. Już pierwszego dnia po przyjeździe coś było nie tak. W mieszkaniu panowała idealna cisza, tylko dwie osoby mieszkające pod jednym dachem. W porównaniu z tłumami, jakie zazwyczaj mam w domu (rodzice + trójka rodzeństwa + tłumy znajomych praktycznie codziennie), było to dla mnie coś nie do opisania. Od razu zaczęło mi się za tym tęsknić. Stan mojego załamania pogłębił się jeszcze bardziej, kiedy dotarło do mnie, że zostawiłam tam (w Trzebnicy, ma się rozumieć) wszystkich znajomych (pozdrawiam!). Wszystko to składało się na rzeczy, o jakich wcześniej nie miałam pojęcia. Życie studenckie...? Brak! Dziewczyny z roku (pozdrawiam!) dopiero poznawałam, poza tym sama nigdzie nie chodziłam, nie robiłam nic specjalnego. Mój dzień wyglądał mniej więcej tak: dom – uczelnia, uczelnia – dom. Przyjemnie, prawda? Do kompletu dodajmy jeszcze różnego rodzaju stresy związane z zajęciami, i jak tu czuć się dobrze. I nie jest to żadne emo gadanie, sama się tego nie spodziewałam, tak jakoś wyszło.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-grudzień&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Pierwsze traumy przeszły, samopoczucie się poprawiło. Nie na tyle jednak, żeby być w 100% szczęśliwą ze studiowania w Krakowie. Święta spędzone w domu znacznie rozjaśniły mi w głowie. Wtedy też zaczęłam kombinować. Przecież możliwe jest przeniesienie na inną uczelnię! Póki co były to tylko luźne myśli, nic nie było powiedziane na głos. Ale o tym później.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;-styczeń&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Pierwszy egzamin, nie lada przeżycie. Była radość, zdany na 4,5. :) Sesja zimowa była dość specyficzna, jeden egzamin, potem miesiąc wolnego. Pojechałam do domu podnieść się na duchu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;I na tym koniec części pierwszej, część druga pewnie pojawi się w weekend, so stay tuned.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br&gt;Jako offtop popiszę sobie, co tam u mnie w głośnikach...&lt;br /&gt;Dzisiaj raczę się OSTami z One Piece:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br&gt;Top 5 na dziś (kolejność przypadkowa):&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Luffy’s Fierce Attack (z filmu 9)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Triplane – Dear Friends (ending 16)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Ruppina – Thousand Lights&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Tohoshinki – The Way U Are&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Shela – Tsuki to Taiyou&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-1224561465869290566?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/1224561465869290566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/1224561465869290566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/06/retrospekcji-czesc-pierwsza.html' title='Retrospekcji część pierwsza'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SiQestNm5PI/AAAAAAAAAKc/HlQyqBQujpc/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4404043161970538088.post-189300027133753177</id><published>2009-05-31T13:22:00.002+02:00</published><updated>2009-06-01T21:06:17.005+02:00</updated><title type='text'>Zaczynamy!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SiJqgU0zFTI/AAAAAAAAAJ8/I6iUISEPDFw/s1600-h/luffy2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 100px; height: 100px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SiJqgU0zFTI/AAAAAAAAAJ8/I6iUISEPDFw/s320/luffy2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341949211593348402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 10"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMazoku%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapedefaults ext="edit" spidmax="1026"&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapelayout ext="edit"&gt;   &lt;o:idmap ext="edit" data="1"&gt;  &lt;/o:shapelayout&gt;&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Pierwszy post powinien zawierać jakieś powitanie... Witam więc na moim blogu! Od razu odpowiem na kilka niezadanych jeszcze pytań, które prędzej czy później mogą paść. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Po co blog? Bo chcę. Bo lubię pisać. Bo chcę sprawdzić, czy potrafię być na tyle systematyczna. Bo uważam, że do wszystkiego trzeba dojrzeć, nawet do czegoś takiego jak blog. I może właśnie sobie uświadomiłam, że i ja do tego dojrzałam... &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dlaczego blog nazywa się właśnie tak? Tytuł najlepiej odzwierciedla to, co się dzieje ze mną od października, to jak się czułam i czuję przyjeżdżając na studia do Krakowa. Ale o tym w kolejnej notce. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dlaczego szablon nie jest tak ładny, jak mógłby być? Dlatego, że szczerze mówiąc, nie mam czasu na stworzenie własnego, a chciałam zacząć już coś pisać (póki nie odeszły mi na to chęci). Obiecuję poprawę i już niedługo zrobię coś w tym kierunku. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Dlaczego adres jest inny niż tytuł bloga? Cóż... Tytuł mi się podobał, z adresem było gorzej. Ciężko było wymyślić coś, co by ładnie pasowało. Nie chciałam tworzyć adresu typu malyczlowiekwwielkimmiescie.blogspot.com, to by było nielogiczne, kto chciałby wpisywać taki długi adres? Ja na pewno nie. Więc jest taki, jaki jest i mi się podoba.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Na koniec jeszcze mała uwaga... Zanim zacznę pisać o sprawach teraźniejszych, warto (tak myślę) zrobić jedno- czy dwu-notkową retrospekcję. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe, ale o niektórych rzeczach dobrze byłoby wspomnieć. To tyle, jeśli chodzi o wstęp. Miło będzie, jeśli czasem coś tam skomentujecie, szkoda pisać tylko dla siebie... :)&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4404043161970538088-189300027133753177?l=mazoku-o-sobie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/189300027133753177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4404043161970538088/posts/default/189300027133753177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mazoku-o-sobie.blogspot.com/2009/05/zaczynamy.html' title='Zaczynamy!'/><author><name>Mazoku</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02422997520661447048</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Q4XyhZl0UOk/SiJqgU0zFTI/AAAAAAAAAJ8/I6iUISEPDFw/s72-c/luffy2.jpg' height='72' width='72'/></entry></feed>
